Posty

Przedstawienie

Obraz
graphics CC0 teatr cudów. z pinakes. z pomalowanych dekoracji na linach spuszczają bóstwa prosto na pomost marionetek są pacynki. aktorzy używający masek oczy zaszklone cieniem nadziei Sofokles mądrzejszy od Ajschylosa wprowadza trzeciego aktora przypadkiem życie teatru staje się walką zbrukana prawda przetrwania na stoku wzgórza histeria ogarnia Koryfeusza z kuluarów suflerzy idą na paraskenion orchestra wsparta na kole mutanci biorą się za kiełbie łby a gdzieżby? zdzierają peruki tałatajstwo z widowni w zachwycie szarfa na theatron widownia krzyczy: koturnem! a w kanał spływa pierwsza wotywna krew sceniczna nie ma jeszcze mimów ich czas dopiero nadejdzie w święto winobrania w małych Dionizjach upiją boga Milczenesa zbawienna libacja. aż wreszcie zapanuje wściekle oczekiwana cisza. nakarmi pantomimą Αντίο μου μαριονέτες — listopad 2014 autor: Tomasz Kucina

Topielice

Obraz
graphics CC0 tu kraj lechickich Słowian może ci go opowiem? nie tupać w ziemię na wiosnę urodzi lilię i sosnę po deszczu w marmurowych pałacach rosy oddech dudni w popiersiach hipnozy stada białych łabędzi ziemia do wody pędzi brzemienna – z leśnych amuletów tam na brzegu księżyc w nowiu – tańce utopielic sfery chtoniczne jeziora tatarak – kalmus ajeru – zawoła świetlik rusałką Gopła tu każda wiedźma ćmi mokra jedzą bób – iskają – szyją buty blade cery – wianki z ruty żmija błotna co krok nowa nimfa wodna i nowa inna kałuża śpiew anieli – głowa próżna tańczą – piją soki z topielców tylu na głowie tylu na sercu w nurtach jezior śpią upici żaden Asgard – łańcuch fortów bobrów gardariki chcesz?… przybywaj… lecz strzeż się naszej mistyki —— autor: Tomasz Kucina

Golf Marii Stuart

Obraz
graphics CC0 (poezja absurdu) pod Warszawą w polu golfowym w Rajszewie – posadzono buraki i nie przyleci Eldrick Tiger Woods ponoć golfa wymyślili szkoccy pasterze owiec i chętnie grywała w golfa Maria Stuart więc – gra rozpoczęta In manus tuas, Domine – krzyczy królowa w ostatnim akcie w grze w swoje caddie ciach! – kat uderza trzykrotnie – a głowa tocząc się po podeście – wpada prosto w trawiasty fairwar pola golfowego tymczasem 2gi gracz albatros – sweet stopem kija zwinnie pakuje ją do osiemnastego dołka gdy gra tak zmierza do absurdu i kulminacji greenkeeper podnosi i chowa perukę Marii Stuart – zaś marker w karcie wyników – zapisuje: to nie jest KREW! …to tylko sok z buraka po fakcie markowanie na greenie – za bezcen opchnęli jej starego golfa — autor: Tomasz Kucina

Koperkowy róż

Obraz
graphics CC0 Julka zbiera po drucie. wola w niewoli łączności dwukierunkowej na dodatek spóźnionej bo stacjonarnej. dzwoni Dzidka. kolejny przepis na życie. Julka w stresie. słyszy że przywiązana do domu jak locha do koryta. przybiera na wadze deliberując kolor gumigutowy po blodpuddingu z borówkami. więc sraczka w odcieniu ciemnej acz częściowo transparentnej musztardy. Dzidka dzwoni ze Szwecji. opowiada z pietyzmem:  swój drewniany domek pomalowała modną czerwienią z Falun. pod rdzawym domkiem w ogródku posadziła balearskie bukszpany a ich szarozielone liście lecz bliższe xanadu są śliczne jak oliwin w pierścionku zaręczynowym podpierdzielonym przez kochanka. w zasadzie wolność racji. na prawie- to naturalizowana Szwedka. pan Lindgren miejscowy jubiler z uporem maniaka twierdzi… iż peridot jest bazowym kolorem drogich oliwinów. za to nieślubna córka Dzidki uwielbia kredki Crayola. różowomagentowy razzmatazz ulubioną kredką małej Kaysy. poirytowana matka… labiedzi… że to abe...

Gaudeamus igitur

Obraz
graphics CC0 (radujmy się więc) moje salto mortale kiwam brzydkie słowa w czasach huraganów gdzie bajzel i bezhołowie liczykrupa płaci kurwom w złotówkach świata pandemonium i co nam zafundowali apostołowie wolności? pretorianie stali nie mogą udźwignąć rynsztunku odrywają pagony srają na papier adherenci pokoju demolują konwencje gaudeamus igitur – nie jesteśmy z Sorbony niemy krzyk obowiązek poety – któremu jeszcze zależy na skrawku obyczajnego słowa gdzie młodość od siebie wymaga i kwiat pachnie we włosach nietykalnej dziewczyny to moja suplikacja – moja barkarola odcedzić potwora spaghetti od słupa hańby pozostać w opozycji do urzędu terroru — autor: Tomasz Kucina

Nasz fiord

Obraz
graphics CC0 będziesz za chwilę fiord lodu i depresji idź dalej po stopniach milczenia wspinaj po czaszce deszczu chyląca ku niżom spoglądająca w wąwóz zgiełku w sprzęgle zapamiętania dźwięk spłaszczy echo i przemieści wolno ci możesz być niepozorna stąpać po kamieniach ciszy guślarkę bierz – niech odczyni rytuały jeśli wyruszysz rankiem zaćmisz kurkumą rosy w firankach słońca rzęsa wibruje powietrzem ze mną będziesz – myśl urośnie do szczytu odkryje krater – przemieści puls są gesty ciała wzburzone fale wzroku uśmiech w kąciku pożądania weź tedy serce ono zakrzyknie obrazem – stanie pod mostkiem limfocytów spotkasz sumienie będzie tam czekać w zaułku ludzi wiecznych – po których wtórują liczne słowa autor:Tomasz Kucina

Im dalej

Obraz
graphics CC0 zabawne. dalekowzroczność jest oznaką bliskości uznanie przez teleskop wiara w niebieskie i czerwone efekt Dopplera świat ciągle się rozszerza pod glansem innych słońc szukamy ciepła na placach wielkich miast mrużymy oczy szukając swojego idola choć obok błyszczą skarby naszego życia powieka pełga opis marzeń zahacza o serce owacyjne dudnienie następnego zauroczenia w tubalnych pociągach w przedostatnich przedziałach kładziemy akcent na wzmocnionym wydechu rozkochanej sylaby przez palec na mapie dotykamy swojego nieba a potem podniebienia delektując się smakiem daktyla z Miami skracamy dystans do marzeń autor: Tomasz Kucina