Posty

Wyświetlam posty z etykietą Wenus

Fosforowodór na Wenus

Obraz
graphics CC0 == studiując kieliszek  vermouth’u pomyślałem o chmurach siarkowych na  Wenus i nagle moja eksploatacja tej planety przybrała formę liryczną czas się cofa Elon Musk  znów ma randkę z  Grimes i planuje umrzeć na  Marsie a czas biegnie dalej do tyłu przesuwa się i wciska poza mój embrion Zygmunt Konieczny  uderza w klawisz pianina a „ Czarne Anioły”  wcielają się w  Ewę Demarczyk liryczny surrealizm w tym dziwnym entourage’u vermouth  przybiera w liczne pąki i rozkwita Da Vinci  ze ściany nie chce iść do szkoły ani nawet zostać człowiekiem renesansu teraz  Wenus  jest już całkiem blisko a bukiet smaków ucieka na tysiąc sześćset jej wulkanów zaczynam rozumieć że życie tam płynie na opak i „siarczy” słońce wschodzi na zachodzie a zachodzi od wschodu i przy kieliszku wina wewnątrz orbity ziemi dotyka naszej czułej  gwiazdy eureka! w radio krzyczą o biednych dwudziestu cząsteczkach...