Posty

Wyświetlam posty z etykietą new york

Czarny Harlem

Obraz
graphics CC0 poemat (mini)dygresyjny  wyobrażam sobie tamten Harlem z przełomu wieków i później – z lat dwudziestych i trzydziestych w epoce afroamerykańskiego renesansu welcome to New York (my słowianie w NOWYM JORKU ) u redaktora Alaina Leroy'a Locke'a już czuć  „duchowe dojrzewanie” Weldon Johnson nasyca wiersze rymami ragtime'u stroszy z pietyzmem  „boży puzon” w kampaniach  na rzecz praw czarnych obywateli miasta to barwny prolog co prawda  dzielnica Nowego Jorku powoli przesiąka już jazzz'em i blues'em z wdziękiem i poza stereotypami wkracza  w kreacje kulturowe  w kafejkach aż mroczno i gwarno „obdarte” synkopowane melodyjki „kopulują” z fabrycznym audytorium czarnoskórzy jazzmani harcują z saksofonami unosząc co chwila do góry swe „siekiery” tracą kontrolę nad sobą  muzycznie improwizując z słuchaczem to tu i teraz  w dolnej części północnego Manhattanu  budzi się epoka wolności latynoski i czarnokrwisty lud wyciąga ze slumsów p...