Posty

Wyświetlam posty z etykietą cywilizacja

Miasta neonów

Obraz
graphics CC0 a... miasta co nie chodzą spać? a… dłonie które budzą smak? zegarki zapomniały zasnąć znów blask dobudził neonów miasto gdy pytasz o pozory rasy z mniej ludzkiej plastikowej masy bez zgiełku po godzinach szczytu zza szczujni wulgarnego syfu nieporoniona i morowa pytasz i pytasz jak mądra sowa przechodzisz przez tunele czasu przez blade światło z mego mirażu przez smak zbyt mocnej kawy przez triki i roszady na słowach poplamionych kłamstwem na prawdzie wypieszczonej z zaklęć i na poduszce intelektu pod prześcieradłem i na wierzchu dla wyższych erudycji celów do ustalonych jasnych reguł po pachy i po czubek nosa z ubawu i gdzie wiersz do kosza w szyku fasonu i kompetencji z braku szacunku może atencji w imię miłości co jest pierwsza dotyka centrum duszy serca za powonieniem wiersza smakiem siadasz na mnie okrakiem… i pytasz: czym są szwindle miasta? spójrz. to ta zrzucona nocna maska — autor: Tomasz Kucina

Makak w zoo

Obraz
graphic CC0 [sarkazm – na bezbożnika] moja małpka mieszka we mnie prowokuje od środka puszcza bąbelki nosem śmiejąc w głos ogląda świat mądrymi oczkami serce urzeczonej istotki bije ciut szybciej w płynach z formaliny w papainach ustroju trawię małpie białko pokarmowym przewodem splendor ewolucji sumienny brak logiki awans w makaka policzonego niepoliczalni – w przemianie materii na jedno wychodzi to rola instynktu nagnioty pośladków gdyż brakło małpiego ogona pływamy w roztoczach wywalamy języki zapatrzeni w siebie z odchodów – i metafory będzie jeszcze gorzej zaczniemy gadać wierszem staniemy na nogi w następstwie człekokształtu — autor: Tomasz Kucina