Posty

Wyświetlam posty z etykietą sztuka

Kto to poeta

Obraz
graphics CC0 -- trudno zrozumieć poetę … chce z ikrą lecz bez kawioru nie popija szampanem pości. powiela głód zwierzęcy ma wilczy apetyt. gorące twórcze pragnienie żyje trochę na bakier bez chwili zawahania wejdzie w ruchome piaski by choć pozornie zatracić grunt pod stopami czasem nawet grozi… ale kwiatami w zapachu letniej ulewy ozonu wzrokowy kubista potrafi uczynić kwadratowe oczy na widok młodej Rose DeWitt Bukater bardziej niebieski robi się jej klejnot do walca! kolacja… na Titanic’u … który im na złość nie zatonie! a późnym wieczorem zastuka palcem o parapet Syreny podpłyną pod bulaj kajuty rankiem gdy spytasz w którym porcie on ciebie nie usłyszy już cedzi te swoje sylaby rytmicznie. jak zegar utraconego czasu! zawsze kochał ludzi czasem traktował zbyt poważnie a choćby i sam ciebie wymyślił albo spłodził z metafor. zawsze będziesz prawdziwa życia nektary są twoim haustem iluzorycznej przekory z pietyzmem odwiedza miraże snów poeta … usypia i budzi litery nie musi się ujawnia...

Melancholia bis

Obraz
graphics CC0 - przywykli. życie to fraktal z Andy'ego Warhola / mój mistrz! a gdzie namalować Duszę Narodu? wybudzić czas z onirycznych wizji co żyją wolą zbiorowych kontekstów jak u Malczewskiego. w mieście najlepsze bywa tylko ciało radosne otoczone kultem mruży ramiona z fetyszem metabolizmów i trawi w kwasach modne systemy uzurpacji. gruchają marakasy udając wuwuzele. szur szur. szast prast. i z bicza strzela kolejna epoka w transie już nie piaskowych i cichszych instrumentów. to „Melancholia bis” rodem z Malczewskiego. współczesne dzieci Saturna oparte o trójnożne sztalugi wypływają z niklowanych obrazów do industrialnej butelki. barycznej parapetówki. a wszędzie ruch i przesyt jednorazowych rekwizytów. choć nie powstańcy ale jeszcze kobiety przez chwilę. choć nie w kajdanach to zdecydowani na obcą niewolę. alegoryczne dzieci kwiaty. w gwałcie zbiorowym własnych interesów. w kułakach elektro skrzypce Harley'a Benton'a i litografie Marilyn. co z tego że lubią stare k...

Art décoratif poem

Obraz
graphics CC0 ( funkcja poezji dekoratywnej) jeśli szukasz geniuszu precyzyjnego słowa musisz być trochę – art déco posiadać w duszy dyscyplinę przestrzeni to znaczy czuć w łonie ograniczenia geometryczne wyobraź sobie: twa funkcja słowa to zmechanizowana taśma produkcyjna ty – nowojorski Chrysler Building zerkasz z góry a stalowa i hybrydowa zbroja ornamentów – sięga obłoku nad hełmem iglica z nierdzewnej stali nirosta wieńczy wieżowiec a każde okno to biuro lub laboratorium tam pojedyncze słowo – niemal takie samo i patrzysz nim w automaty społeczne – popędów cywilizacji takim bądź – ze złoconego brązu czy hebanu – ze słoniowej kości przytwierdzony nitem do szklanych aglomeratów jak z komiksów Marvel’a – z uzbrojonej konstrukcji gdzie Spider–Man zarzuca sieci na miasto i drwi – z Kingpina kochaj słowa – bądź klasykiem  — autor: Tomasz Kucina

Apollo

Obraz
graphics CC0 Apollo – bóg, mityczny szczęściarz z drugiego pokolenia władców Olimpu całe jego święte życie oscylowało wokół idei – fuksów Już jako dziecię ukryty przez matkę Latonę na wyspie Delos uszedł szczęśliwie gniewowi Hery zazdrosnej o wszelkie pozamałżeńskie łajdactwa męża Zeusa Ten ambitny bóg uchodzi za wzór honoru jego konstrukcja uczciwa do imentu – dlatego umieści Apollo wyspę swojego dzieciństwa w centrum greckiego świata a jako bóg światła nazwie ją Delos czyli – świecącą Jego życie ma także konstrukt wiktoriański bóg z jabłkiem zesłany przez podstępnego Zeusa do Delf będzie musiał stoczyć walkę z potworem-wężem Pytonem Pokonawszy go – będzie miał jednak wyrzuty sumienia jego idealistyczna etyka – nie pozwoli mu napawać się zwycięstwem cieszyć pełnią władzy w tej lirycznej duszy zrodzi się męska litość – litość do wszystkiego co słabsze szkaradne i potworne Apollo jest typem społecznika a mało spartański charakter nie kompiluje z zadziornym rysem bogów On ...

Przedstawienie

Obraz
graphics CC0 teatr cudów. z pinakes. z pomalowanych dekoracji na linach spuszczają bóstwa prosto na pomost marionetek są pacynki. aktorzy używający masek oczy zaszklone cieniem nadziei Sofokles mądrzejszy od Ajschylosa wprowadza trzeciego aktora przypadkiem życie teatru staje się walką zbrukana prawda przetrwania na stoku wzgórza histeria ogarnia Koryfeusza z kuluarów suflerzy idą na paraskenion orchestra wsparta na kole mutanci biorą się za kiełbie łby a gdzieżby? zdzierają peruki tałatajstwo z widowni w zachwycie szarfa na theatron widownia krzyczy: koturnem! a w kanał spływa pierwsza wotywna krew sceniczna nie ma jeszcze mimów ich czas dopiero nadejdzie w święto winobrania w małych Dionizjach upiją boga Milczenesa zbawienna libacja. aż wreszcie zapanuje wściekle oczekiwana cisza. nakarmi pantomimą Αντίο μου μαριονέτες — listopad 2014 autor: Tomasz Kucina

Marc Chagall przyjeżdża

Obraz
graphics CC0 - pierwsze dni w mieście światła… niedola ze sztuką bez przerwy kombinują: jak tu zarobić na siebie chasydzki  Marc!… gonisz czasem pod żaglem elizejskie pola spragniony zrywu. na lotniach przestrzeni brązowy. zgniłozielony… w kolorach parkujesz! w hotelowym pokoju Viki Meklera vis-a-vis Odeonu perswaduje życie tu. w malutkiej pracowni pisarza Erenburga Chagall doświadcza biedy przemaluje mierne pejzaże by zaoszczędzić na zagruntowanym płótnie  i uwierz!… noce są wtedy gwiezdne. ciepłe i magiczne francuskie kawiarnie. sefardyjski Żyd Modigliani metresy. tańce. euforia… riwiera Picassa i Matisse’a w oparach absyntu gwarno. duszno. no i… zielono! w ciemniach golasy ukropione haszyszem kobieta pod czarną koronką „Akt z wachlarzem” karczemna barwa uchodzi z Van Gogha i Gauguina proroctwo pamięci od nabistów… Chagall – dosięga zauroczenia sur-naturel ! doprawdy… nadzwyczajny… a jego pracownia w La Ruche? jedna ze stu czterdziestu ciasnych i zadusznych do rozwar...