Posty

Wyświetlam posty z etykietą zwyczaj

Muzy Asgardu

Obraz
Heimdall - fot; CC0 od autora: mistyka to gen ze statystycznej probówki człowieczeństwa, reprezentatywna dla całej populacji, choć każdy z osobna jej się wystrzega, by nie być   passé są oczy co widzą – to runy zaklęcia w symfonii obrzędów magicznych boga Heimdalla spoczywają na kamieniu słowa przywołują subtelną energię ze świata Ducha i Kosmosu emanując promieniem kształtów lewitując w hiperboli prawdy ponad wymiarem czasu błądzą są uszy czułe jak rym co pławią się Pieśnią Rigspula jak Edda poetycka sięgają kolein gwiazd i słowa co prowadzą wprost na Zieloną Równinę Idawali zbaczając świadomie z tej drogi nie trafisz do Raju Wyklętych Wojowników słowo to Drzewo Świata trzeba go strzec nieustannie jak Tęczowego Mostu prowadzącego wprost do Asgardu wrażenie poezji która słyszy jak rośnie trawa i runo na owczym ciele a w oddali usłyszysz szum Morza w oddechu boga Agira cielesny rezonans akustyczny w zderzeniach fal kosmosu ktoś gdzieś zadmie jako ten Mimir co spijał miód poez...

Irysy Santorynu

Obraz
santorini-akrotiri-lighthouse-fot; CC0 1. czułość insekt ruchliwy stylizowany robak zaklęty w oku Cyklad to nie płaszczyzna zasięgu nawet nie przestwór kaldery raczej wyrafinowana kultura minojska górzysty zaklęty bibelot krągłe strongili w szafirowym szkle źrenicy są drzwi czy detale domów z greckiej wyspy Santoryn gorąca Minojka zerka w morze w jej dłoni kiść winogron assyrtiko ja tylko okrzyk brązu ze skamieniałej żywicy nie żaden paź pumeksu gdy wcześnie wieje z południa unosząc jej płowe włosy znad kosza na plaży poławiacze tłustych bursztynów chwytają w macki wodorosty a morze szepcze zielonkawym jantarem 2. Kallisti pozwala spijać mi blade natchnienie twą kitką pęcherzyków powietrza wtedy… z obłych puchowych plastrów słodkiego firmamentu powstaje rześka inność w podomce z irysów pod wieczór na obręczy przytłumionego słońca pytasz szczerze całkiem anty-współczesna: „Czy ty może jesteś mój Karuba  kultowy kamyczek bursztynu?” czytam ciebie co noc i… czuję się wtedy jako te...

Anioły Lanckorony

Obraz
graphics CC0 - spotkać  anioła w Lanckoronie jak o tym zameldować żonie? to chyba jakaś wyższa szkoła anioł to anioł  żona to żona obok  w muzeum w zamku ruinach skrzydłem wachluje co rusz dziewczyna z mgieł anielica lanckorońska aż się zaparza woda kolońska we wszystkich męskich dezynwolturach zbójnickie branki pod  Babią Górą matki niepogód i kapryśnice wszystkie upadłe  synogarlice żyją tu razem w ciemnej jaskini skrzydła na plecach no i w bikini w mig wszystkie fanatyczne żony jadą pociągiem –  do Lanckorony anioł z aniołem  pełne ulice a tam pod  górą  wściekłe zbójnice biorą się za łby – pytasz dlaczego? piekło to piekło – niebo to niebo  — autor: Tomasz Kucina