Posty

Wyświetlam posty z etykietą przemyślenia

Miasta neonów

Obraz
graphics CC0 a... miasta co nie chodzą spać? a… dłonie które budzą smak? zegarki zapomniały zasnąć znów blask dobudził neonów miasto gdy pytasz o pozory rasy z mniej ludzkiej plastikowej masy bez zgiełku po godzinach szczytu zza szczujni wulgarnego syfu nieporoniona i morowa pytasz i pytasz jak mądra sowa przechodzisz przez tunele czasu przez blade światło z mego mirażu przez smak zbyt mocnej kawy przez triki i roszady na słowach poplamionych kłamstwem na prawdzie wypieszczonej z zaklęć i na poduszce intelektu pod prześcieradłem i na wierzchu dla wyższych erudycji celów do ustalonych jasnych reguł po pachy i po czubek nosa z ubawu i gdzie wiersz do kosza w szyku fasonu i kompetencji z braku szacunku może atencji w imię miłości co jest pierwsza dotyka centrum duszy serca za powonieniem wiersza smakiem siadasz na mnie okrakiem… i pytasz: czym są szwindle miasta? spójrz. to ta zrzucona nocna maska — autor: Tomasz Kucina

Próba nikczemnej historii

Obraz
graphics CC0 [2.09.2016 r.] Zlepieni z historycznej gliny niejeden gnije w dołach śmierci otwarte czaszki – głos zawiesisz MOC! łagrów. Kocka. i Katynia Jak paktowano pod przykrywką o „nieagresji”/ młot. swastyka WSTYD! utajniony miał protokół eliminować Godny Naród? Dziś białe plamy. świat na pokaz pozorne gesty ościennych mocarstw pod obeliskiem Westerplatte reprezentują kurs notable Junkers z playbacku głośno szumi kaźń i Golgota ludu miasta paradokument krzywd Wielunia na peryferiach w gruzach szpital! O oficerze. tym co zwątpił inny kapitan go zastąpił gdy rzygał ogniem Schleswig Holstein a bunkry grały z wydm melodię Nasz jeden na czterdziestu Szkopów! pod Wizną szarża patriotów to karabinów heavy metal klub Raginisa gra na wrogu Grzmij! w potylicę im strzelali za lasem świadkiem góra czaszek corpus delicti. bezzębny grzebień guziki z orłem zaśniedziałe! Wiesz. że wodował Liberator w zdradzieckich wodach Gibraltaru? na pokład wnieśli ciało wodza a córkę jego – im wydali? Niezł...

Big Ben poezja

Obraz
graphics CC0 nucisz nieznana mi antymaterio kwitniesz ciszą kontemplacji jak Bodhidharma co dziewięć lat czekał pod murem Shaolin na jedyną audiencję a został zen mentorem jak liczba pi nieskończona władza miliarda cyfr po przecinku z trzydziestu paru obliczysz obwód znanego nam wszechświata z dokładnością pojedynczego atomu wodoru śpiewasz światłem gwiazdy północy wyemitowanym z przeszłości nie stoję na moście Golden Gate przestrzegam samobójców iluzoryczna poezjo jesteś mą Moną Lisą ukradzioną z Luwru jak inni ludzie przychodzę tutaj wpatrując się w puste miejsce i szukam celu to cała ludzkość podświadoma miara odstępu co wciska przycisk spacji sześć milionów razy na sekundę a straszy szeptem nieustannej ciągłości i cofasz mnie w przeszłość o kolejne pięć minut jestem londyński Big Ben co cofnął się w czasie pod naporem szpaka na minucie wskazówki — autor: Tomasz Kucina

Monady

Obraz
graphics CC0 wszystko tłumaczą MONADY aż się zrobiłem nagle blady zapewne Leibniz – też gdy odkrył JE poczuł się słaby… lecz Bóg nam podarował – Te – jak słońce albo deszcz z porządkiem ustalonym z GÓRY że kłuje jeż – nie pies psu… gdzieżby tam… się takie bzdury chciało wyszczekać no wiesz? MONADY byty ekstremalne samotne – wielce indywidualne substancje żywe i duchowe niech ktoś podpowie… czy przezroczyste – czy kolorowe? wzajemna zgodność i odporność na wpływów zewnętrznych pokusę ( i choćbyś bardzo chciał… ) parł z animuszem nic tu nie wskórasz za dnia w południe albo nocą bo wszystkim rządzi GÓRA! to NIEBA pułap – nie złoty pociąg a idealizm obiektywny zarządza światem afirmatywnym więc jaka trafi ci się fura… zadecyduje GÓRA! a u Leibniza zwie się – Ona – harmonią przedustawną magnificenta w matematyce nieoznaczoną lub oznaczoną będzie całką albo różniczką określona sam nie pamiętam… tu do poetów wena powiada: SŁOWO – to też MONADA — autor: Tomasz Kucina

Niedosyt klasy i jakości

Obraz
graphics CC0 czym opisać niedosyt? niedosyt klasy i jakości… to kurtuazja i maniery? poziom dandysa? monokl przymocowany do wizytki co używa „szarych małych komórek” Herculesa Poirot… snobizm mozołu czy świat należy do arystokratów? reguła ratio – wygraża z sił nadprzyrodzonych? eksponat do gablotki kobieta do grandiflorum pierwsze jest podziwiane drugie jest podziwiane i pachnie mozolny blichtr z Beau Brummell’a czy Oscara Wilde’a alibi to triolet ABaAabAB tak ślicznie potrafił Mickiewicz i jeszcze Tomasz Zan… cóż – boli niedosyt dzieła… antropologia kultury przekracza etniczne granice zasieki smaku – dobrego wychowania stronniczość … i własna konstruktywna buta — autor: Tomasz Kucina

Gaudeamus igitur

Obraz
graphics CC0 (radujmy się więc) moje salto mortale kiwam brzydkie słowa w czasach huraganów gdzie bajzel i bezhołowie liczykrupa płaci kurwom w złotówkach świata pandemonium i co nam zafundowali apostołowie wolności? pretorianie stali nie mogą udźwignąć rynsztunku odrywają pagony srają na papier adherenci pokoju demolują konwencje gaudeamus igitur – nie jesteśmy z Sorbony niemy krzyk obowiązek poety – któremu jeszcze zależy na skrawku obyczajnego słowa gdzie młodość od siebie wymaga i kwiat pachnie we włosach nietykalnej dziewczyny to moja suplikacja – moja barkarola odcedzić potwora spaghetti od słupa hańby pozostać w opozycji do urzędu terroru — autor: Tomasz Kucina

Im dalej

Obraz
graphics CC0 zabawne. dalekowzroczność jest oznaką bliskości uznanie przez teleskop wiara w niebieskie i czerwone efekt Dopplera świat ciągle się rozszerza pod glansem innych słońc szukamy ciepła na placach wielkich miast mrużymy oczy szukając swojego idola choć obok błyszczą skarby naszego życia powieka pełga opis marzeń zahacza o serce owacyjne dudnienie następnego zauroczenia w tubalnych pociągach w przedostatnich przedziałach kładziemy akcent na wzmocnionym wydechu rozkochanej sylaby przez palec na mapie dotykamy swojego nieba a potem podniebienia delektując się smakiem daktyla z Miami skracamy dystans do marzeń autor: Tomasz Kucina

Orle gniazdo

Obraz
graphics CC0 - uczyń twa pamięć gatunkowa uwiła kiedyś gniazdo jak orzeł bielik w obłoku bloków skalnych skuteczność w formie zachowań unika ryzyka i aktów niepowodzenia to rola dumnego ptaka strzeże praw gatunku i czynisz chrzest człowieku utrwalasz doświadczenie był pierwszy lot nad lechickim gniazdem do niego spiżu dorzucono wytopiono dzwon pod skrzydłem w cieniu tulono berło i koronę krzewiono wiarę o dumo dziejów co demaskujesz systemy i narody unosisz słowa i góry – wyzwól z kajdan natchnienie uczyń symbiozą by strącić demona niezgody długotrwałej i ocal pamięć historyczną a orła zaklnij w ptaka ojcowizny — autor: Tomasz Kucina

Seksapile serialistki (uwaga: 18+) [ograniczenie wieku]

Obraz
graphics CC0 - uwaga: Granica wieku (18+) Wiersz w charakterze komicznym. Autor świadomie używa groteski. Nie dotyczy konkretnych sytuacji i zdarzeń. Wszelkie podobieństwa i konteksty są przypadkowe, nie odnoszą się do konkretnych osób Szorstki Student Słodki Spawacz Sztuką Seksu Sztywno Stawać Skore Siudry Skoro Starte Straszą Samców Samogwałtem Szajba! Słabość! Surrealizm! Syntetycznie w Szkolnej Sali Sprzeciwiajmy Się Spawaczom Seks – Sam w Sobie –  Syfizator Sporą Sztuką Skrywać Syfa Syndrom Strusia i Syzyfa Spisek Snoba Stajnia Sterczy Szminka Szynka Szlafrok -z- Serca Samozapał Sam Się Skarci Sens Szmuglować Sprycik Samczy Szkoła – Sala – Samowola Szybka Siksa Śpiewa Sto – lat Szarmanckiemu Studentowi Sutki Same Sterczą – Sobie Spadochronu Spodnie Spuścić Słodkie Szachy – Szatan Skusi Serce Skacze Samoistnie Seksapilnej Serialistce Sektor Sensualnej Skruchy Seks Syndromem Szczwanej Sztuki Smarkacz Stresogennie Sapie Sprytną Ściska – Siksę – Srakę Separat...

Kraina Sambhala

Obraz
graphics CC0 - motto autora: Z cywilizacją Doliny Indusu – ustawiczna tęsknota za lepszym światem, gdzie nie byłoby trosk, chorób ani bólu należy się uświadomić: Sambhala nie istnieje nie ma Królestwa Agarthi żadnych mistycznych bram w kazalnicach Pamiru i Karakorum widziano tylko antylopy cziru z kwarcytów gnejsów człapały ku niebu z matowym kopytem jak inne pustorożce i krętorogie do łaski Zbawcy obłudna mitologia gdzie ta podziemna kraina? sekretny mistyczny kanton mnichów którym zaopiekowały Dakinie gdzie masz buddyjskie anioły mądrości wyprane z mocy energetycznego oddziaływania? one są ledwie wibrysą blanszowanego powietrza i nikt nigdy nie zobaczył Rigdena Jyepo apodyktycznego króla rozżalonej planety w świecie żółtej rasy niezniszczalny jest tylko Noriaki Kasai on zdobył mentalnie szczyty Karakorum stanął na lodowcu Fedczenki w Pamirze kraina Sambhala nie istnieje w pałacu Dalajlamy w Lhasie nie uchylają się dusz czerwone wrota nie prowadzą do świata wyższego rzędu energi...

W tłusty wtorek

Obraz
graphics CC0 - ojciec  Paula Cézanne’a  był kapelusznikiem dorobił fortuny – a wychował geniusza nasze obrazy życia: frukta stoły i krzesła owocne ofiarowanie drewna palimy wyłamane nogi głową walimy w zagłówki – wiele tylko nie   Drzewo Zbawienia drażnią nas orzeczone posty pieką sumienia z obrazów i nosa ocieka farba w białej sukni do kostek przy pianinie zasiada  dziewczyna  bo tak ją wychowano grzeczna i ułożona zaklęta w fortepianowym wieku o swoim smutnym życiu rozmyślając – jest  chłopiec w czerwonej kamizelce  z dłonią wtuloną pod głowę gracze grają o życie znaczonymi kartami – na brudny stół spada popiół z taniego kiepa – moc diabolicznych przypadków uświadomionych różnic nas dzieli i łączy – wiele przypadkowych burz decyduje o cennym życiu – jesteśmy jak barwne plamy rzucone od niechcenia subtelnymi pociągnięciami pędzla -to – geniusz   Paula Cézanne’a  – jest dom powieszonego – podmienia w błękitny wazon wygraża...