Posty

Wyświetlam posty z etykietą impresja

Irysy Santorynu

Obraz
santorini-akrotiri-lighthouse-fot; CC0 1. czułość insekt ruchliwy stylizowany robak zaklęty w oku Cyklad to nie płaszczyzna zasięgu nawet nie przestwór kaldery raczej wyrafinowana kultura minojska górzysty zaklęty bibelot krągłe strongili w szafirowym szkle źrenicy są drzwi czy detale domów z greckiej wyspy Santoryn gorąca Minojka zerka w morze w jej dłoni kiść winogron assyrtiko ja tylko okrzyk brązu ze skamieniałej żywicy nie żaden paź pumeksu gdy wcześnie wieje z południa unosząc jej płowe włosy znad kosza na plaży poławiacze tłustych bursztynów chwytają w macki wodorosty a morze szepcze zielonkawym jantarem 2. Kallisti pozwala spijać mi blade natchnienie twą kitką pęcherzyków powietrza wtedy… z obłych puchowych plastrów słodkiego firmamentu powstaje rześka inność w podomce z irysów pod wieczór na obręczy przytłumionego słońca pytasz szczerze całkiem anty-współczesna: „Czy ty może jesteś mój Karuba  kultowy kamyczek bursztynu?” czytam ciebie co noc i… czuję się wtedy jako te...

Trajektoriom człowieczeństwa

Obraz
graphics CC0 pusty dźwięk. dźwięk bez kształtu odbija się od dna. martwa cisza zafascynowana dialogiem… ona szuka zapomnienia bo jest zaradna. nie chce by człowiek błazen płonął monologiem. lecz wokół głuche ściany. drażnią uszy. jak ściętych drzew: krzyk! ryczą dzwony! a głusi śpią! prostacy rozpinają ciała… ich to nie wzruszy… ręka na pulsie. ciało oddycha zimną krwią. kim są? słowem. czynem. dyshonorem. podłą zdradą? nie wiem… odorem spalin może… są? frustracją? może gromem z nieba lub Homera Iliadą? przepełnieni odwagą czy indoktrynacją. zamknięci. niedostępni. nie brodzący wśród zbóż. ogarnięci swą histerią hermetyczną. nie łaknący powietrza. nie pachnący wśród róż. w zapomnienie wciśnięci normą statystyczną. nauczyli nas milczeć. w ciszy egzystować. ukrzyżowani milczeniem zbaczamy z drogi. składamy zdania zgłoską chcemy lamentować jak zapięci pod szyją a bosi na nogi. pupile laminatów. atłasowych biurek szukamy zapomnienia w horrorach i czarach… przyjaciele szatana. smakosze a...