Posty

Wyświetlam posty z etykietą tradycja

Ballada o upiornej słowiańskiej hamadriadzie

Obraz
graphics CC0 - Ballada romantyczna z cechami dekadencji Ochechula  pędzi przez las rozkapryszona furiatka zaszumiał ruczaj, rozkoszna sonorystyka fatalistyczna, szalona; biegnie po kuźni drozdów, kruszy skorupy  ślimaków las poci się w galopie  Polkoni czermień błotna bieli na torfowisku; parzą komysze paproci w lepkiej sieci pajęczyn przemknęła; z łopianów jej zapach seledynowe włosy, blada cera, malaryczny popęd słowiański sukkubus ; najwredniejsza z  Bogiń , rechocząc złośliwie pozdrawia dziksze  Dziwożony ; strugają dzidy w czerwonych czapeczkach z wilczych jagód, z gałązką  aquilinum wunderkamery  szkieletów w gabinecie osobliwości lasu; prastare drzewa dziwolągi wymoszczone unerwionymi liśćmi Ochechula  buzuje promieniuje szyderstwem spłoszywszy  żółtoczarnego   samca wilgi przypadkiem spotyka urodziwą nadobną  Dziewczynę podła zazdrość: młoda, piękna; krew pieni chlorofil formułki czci ta  kamena ceni władz...