Posty

Wyświetlam posty z etykietą mitologia

Zieleń Tolkiena

Obraz
  graphics CC0 -- Tolkien je wszystkie kochał białe drzewo Gondoru w Minas Anor na placu wodotrysku rośnie - a tam w Śródziemiu świecą inne drzewa Valinoru do studni rosa spływa z ich runicznych pysków na wzgórzu Ezellohar z kwiatów i rosy Telperionu  Varda zlepiła gwiazdy Hobbici mają swe Fajkowe Ziele - z plonów w kamiennych wzgórzach zawżdy  czerwone kwiaty Seregonu pachną i zadziwiają gwiazdy   w Simallirionie więziono piekną Luthien - w buku gałęzie Hirilornu w jej oczy turmaliny u władców koni w Edorasie w kurhanach białe kwiatki Simbelmyne honoru strzegą nieśmiertelnej rasy Tolkien kocha rośliny – magiczne czasy -- autor: Tomasz Kucina wiersz w formacie .jpg

Filozofie negacji

Obraz
graphics CC0 -- fakultatywna sztuka markuje mitologiczne potrzeby matek oliwkowa Faestis z Chalkidy buja w kołysce futurystycznego Arystotelesa w Morzu Egejskim rekiny pożerają potulne makrele i sardynki zaktualizowany fikcyjny Egeusz  rzuca się w w przestwór Calypso z powodu focha Tezeusza czarny żagiel wprowadza go w błąd tyle nam oto - z mitologii zaufania do harpii i minotaurów podatni na sztukę uprawiają wciąż swój mizerabilizm natrętni parweniusze rzygają akwarelami czarnowidztwa i upozorowanej nędzy w wannie wypełnionej krwią „śmierć Marata” rozpuszcza egzystencję Arystoteles kiedy dorasta tłumaczy: że przyjaźń jak owoc dojrzewa powoli iż u początku każdej filozofii  stoi ludzkie zdziwienie jakaż to filozofia rozmyśla współczesny stagiryta  skoro „doświadczenie stworzyło sztukę a brak doświadczenia przypadek”? konforemna geometria tego świata utrzymuje kąty między płaszczyznami   koleiny ludzkiej heroikomiczności  w społecznych dysproporcjach   skiba...

Kultowy okręt „czterdziestka” w planetarium Ptolemeusza

Obraz
graphics CC0 - „ polyera z perseidów!... [krzyczy „czterdziestka”] ...zobacz, Ptolemeusz!” cztery tysiące ton utrapień na jego katamaran tej nocy w otchłani blasków usta zżerają im zielone algi okręt ćmi a morze szumi z drewnianych pali falochronu wygrażając z przegród ażurowych nieba prycha pianą o tamte planetarium życie jej hytrodynamiczne zza promenady skrzeczy z mewą aranżu napędza wiatr włosem Meduzy jad pali i zwisa z wężem akomodacji pod czaszą ich makrokosmosu oblicza iks z równań i gasi te rojowiska kotwy z brązu na dziobie słonej galaktyki z miednicy dwudziestometrowe wiosła wkopane w zenit zwieńczone brokatowym tipsem to na jej widok z morza gwiazd opaleni wioślarze prężą mięśnie z galery w okrzyku: hajda! na włoską „syrakuzję”! okrętowa technologia od Archimedesa przybywa prosto z pasa Kuipera a pompy śrubowe spijają akwen z tej polyery drży Gaius Kaligula buzują wraki jeziora Nemi ...

Jezioro jaguara [liryczna konskrypcja Majów]

Obraz
graphics CC0 - noce mam w cętki mrok rozcapierza szpony jaguara od luster jeziora z łuną księżyca i słyszę znowu gdy wyimaginowane drzewo palisandru miarowo uderza liściem przez mgłę o horyzonty to drzewo pachnie różą Kukulkana rozkwita z szelestem wiatru wskrzeszając melodię akwenu pomiędzy źdźbłem a źdźbłem zarośli uwiesza się na chwilkę ksylofonowa mała gwiazdka choć pełga ledwo ledwo gwiazdą jest zwierzeń moją własną ślepia mi ćmią na lianie ze szklanego włókna wygrażam kłem sonorystyki w bezpiecznym dalekim kosmosie a kocie struny bitem drgają dosięgam czaru  mitologii obrzędem Majów klątwą Azteków  na brzeg barwnego jeziora wychodzi wtedy żarłoczna żaba udając bóstwo Chactlalok na hieroglifie  Zapoteków w sine przewiewne przestworza jaguar wtapia szklany wzrok membrany kocich uszu maskują pulsar nocy  na rezonacji innych zmysłów kosmos czymś kusi niepojętym darów wotywnych nieba świątynia z niebieskich punktów akwen materii niebo dosięga tu jeziora ćmi ...

Moai

Obraz
graphics CC0 opowiem prastary mit apokryf z  Wyspy Wielkanocnej tu swego czasu z kamieniołomów wychodzą posągi moai – Rapa Nui  śpiewa w tufie wulkanicznym lud  kapłana Haumaka  uderza w tamburyny spłoszone chruściele i fregaty batożą powietrze posągi idą – idą same po dłutach bazaltowych – prosto z  Rano Raraku prawdziwy cud a z piany unosi w czas narkoza oceanu kobiety polinezyjskie niosą kukurydzę i słodkie bataty padając na kolana składają hołd dziękczynny o –  duchy na platformach ahu o które ingadują wyznawcy rapanuiskich  monumentów czytacie tajemnice li tylko z nieludzkiego punktu widzenia w definicji architektury bóstw wszystko jest wolą zbiorowości plemiennej po placach wyjałowionej gleby wędrują megalityczne bloki skalne i – to się nazywa aspołecznym  Cudem Wiary – autor: Tomasz Kucina

Apollo

Obraz
graphics CC0 Apollo – bóg, mityczny szczęściarz z drugiego pokolenia władców Olimpu całe jego święte życie oscylowało wokół idei – fuksów Już jako dziecię ukryty przez matkę Latonę na wyspie Delos uszedł szczęśliwie gniewowi Hery zazdrosnej o wszelkie pozamałżeńskie łajdactwa męża Zeusa Ten ambitny bóg uchodzi za wzór honoru jego konstrukcja uczciwa do imentu – dlatego umieści Apollo wyspę swojego dzieciństwa w centrum greckiego świata a jako bóg światła nazwie ją Delos czyli – świecącą Jego życie ma także konstrukt wiktoriański bóg z jabłkiem zesłany przez podstępnego Zeusa do Delf będzie musiał stoczyć walkę z potworem-wężem Pytonem Pokonawszy go – będzie miał jednak wyrzuty sumienia jego idealistyczna etyka – nie pozwoli mu napawać się zwycięstwem cieszyć pełnią władzy w tej lirycznej duszy zrodzi się męska litość – litość do wszystkiego co słabsze szkaradne i potworne Apollo jest typem społecznika a mało spartański charakter nie kompiluje z zadziornym rysem bogów On ...