Wilgotne lasy dorzecza Amazonki
graphics CC0 Latem 2007 r Bezmiar Surinamu Rozpieszcza Potomków Wayana Wysublimowany Landszaft Sumiastego buszu Trwoni Poczucie głębi W ezoterycznym Posmaku Kompiluje rzeczywistość To kamuflaż natury Tej dziewiczej Niezbadanej Interwał Między prawem dżungli A cywilizacją świata I piękno Samo w sobie Niepodległy cypel Suwerennej tożsamości To tutaj Słońce Oplątane Pajęczymi odwłokami Wtulając gdzieś W drapakowy cień Kwerenduje Na dno namorzyny Niczym struna Wypręża swe ciało Legwan Rozcapierza Przewlekłością palce Postrzępiony z łusek Tren najeża Wzdłuż gałęzi Kąpiąc twarz W słońcu A ogon swój długi Cętkowany kręty Namiętnie napręża Tak ukryty Wśród Szkarpowych korzeni Fizyczną jednością Zjednany Podpiera Konar puchowca Kiedy w sieci Włókien kapoku Wypełni eksmisja Gdy ekstazą zapłodnień Zachwyci cień wiatr Ociężały haocyn Menażem wachlarza Suchą gałąź Przykryje Swym skrzydłem Ananasu Kosztując rozkoszy Przypatrując Ruchliwym prządkom Znów mieczodziób Umoczy swe żądło I nek...