Jezioro jaguara [liryczna konskrypcja Majów]
graphics CC0 - noce mam w cętki mrok rozcapierza szpony jaguara od luster jeziora z łuną księżyca i słyszę znowu gdy wyimaginowane drzewo palisandru miarowo uderza liściem przez mgłę o horyzonty to drzewo pachnie różą Kukulkana rozkwita z szelestem wiatru wskrzeszając melodię akwenu pomiędzy źdźbłem a źdźbłem zarośli uwiesza się na chwilkę ksylofonowa mała gwiazdka choć pełga ledwo ledwo gwiazdą jest zwierzeń moją własną ślepia mi ćmią na lianie ze szklanego włókna wygrażam kłem sonorystyki w bezpiecznym dalekim kosmosie a kocie struny bitem drgają dosięgam czaru mitologii obrzędem Majów klątwą Azteków na brzeg barwnego jeziora wychodzi wtedy żarłoczna żaba udając bóstwo Chactlalok na hieroglifie Zapoteków w sine przewiewne przestworza jaguar wtapia szklany wzrok membrany kocich uszu maskują pulsar nocy na rezonacji innych zmysłów kosmos czymś kusi niepojętym darów wotywnych nieba świątynia z niebieskich punktów akwen materii niebo dosięga tu jeziora ćmi ...