Mikrowymiar

graphics CC0 __ kiedy zwijam się w rulon do mikrow ymiaru w standardzie unicode, schodzę materii z oczu. popiersie mam w pliku ze znaków i antraktów. pochylasz się wredna nad moim uchem i szepczesz: „mam prawo do odczytu”. tutaj mnie nie ma? ukryty w widoku wspólnego katalogu odkładam się w twoich zaplanowanych tatuażach, na udzie rysujesz więc trzy kreski i wyświetlasz mnie za pomocą apki na epidermie sensorycznego pożądania. łyska elestan-LYCRA. w okolicach manszety czuje się jak przeinwestowany banknot. martwi mnie, filigranistyka twoich uprzednich znaków na ciele. —