Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2016

Perfumy

Obraz
Tomasz Kucina
Perfumy-
----------------
Podkradam zapach z płatków róży
powonień ślad z nosowej śluzy
uwalnia się na wietrze
celulozowe mży powietrze
z ogródków- jak po burzyNaćpanie helem lub wodorem
przefruwam z wiatrem nad jeziorem
z pól aromatu z pąsu miny
przekraczam kosmos -jak zeppeliny

Ma Róża to zatruta strzała
lub jak Ksantypa z miłosnych szarad   
muska mnie swą wykwintną wargą
alergizuje umysł barwą Heterodoksja mdłych zapachów
jak pedantyczne tło obrazu
podkreślam Jej sekretny image-
Pachną- perfumy mej Bogini !
----------------------------------------

Kenia

Obraz
Tomasz Kucina Kenia- ---------- -------------------- ---------- ------------ Płynę malutką łódką dau obrzeżem oceanu wyblakłe żagle naburmuszył wiatr i śmignął w kłak bananów piaszczysta plaża nastroszyła garb przylądkiem strzela w morze tu spiętrza fala się na gwałt uderza w palmy rożen
już suchą stopą badam ląd przelotem grzmi marabut z denata małpy wypatroszył tu flaczane trzewi tabu moskity nagle zatańczyły w takt tamtamów głuchej nuty i wściekłe roją się jak–trąd z pawiana wnętrz wyprutych
pękata antylopa gnu przygryza ruń sawanny w jej kępkach brody widzę -jakiś dziób bąkojad to jest–ranny zachłannie,prędko wydziobuje z niej skleszczone mdłe robactwo i słychać gdzieś radosny trel sam gepard chłapnął paszczą
strusie i słonie mizdrzą się do siebie-na równiku- Afryki oczy,widzą strach i głód świadome strasznych przygód Kenia jest ziemią dzikich szczepów, -co- Dziką,morderczą żądzą Zawodzą w bełkotliwy głos i w buszu nago błądzą
gąbczasta baobabu toń uwiła w ciszy gniazdo wnet mamby …

Transport

Obraz
Tomasz Kucina Transport- --------------------------- (doczytane z raportów Sobiboru- Icchak Lichtman Do Sobiboru trafił 15.05.1942r. z transportem 2 tys.osób) --------------------------- Pani Hojdi płacze, wyciągnęli Ją z transportu oddzielili od Męża i Syna W szpitalnym kitlu przerażoną, bladą -- Wagonowe odium Nie trąciła kwiatem Holandii brudna,  głodna,  cuchnąca z rozszerzoną grandilokwentnie tęczówką -- To nie maniera z wyższych sfer- To lęk  na słodko kurz zaprósza antyszambruje śmierć  Eventy z obozu  numer III -- Pani Hojdi zamilkła wyuczony instynkt pielęgniarki odór spalonych ciał wyzwala ciepło   a Syn i Mąż odchodzą  wezwani.... do "lazaretu" -- W baraku szewskim  skóra spuchła szukwasem więźniowie za kelnerów danie główne : ludzkie kiszki i zupa z otrębów Będzie drugie danie ? - Myśli pani Hojdi -- Elokwentni esesmani prędko wyprawią Jej wesele leży na pryczy  z nowosprawionym mężem Śmieją się  skurwysyny bezduszne bestie Sobiboru ..... Cyniczny ubaw
ale Pani Hojdi …

Sen o Parmie

Obraz
Tomasz Kucina Sen o Parmie ———————- Ruch powietrza Ciemna smuga z papierosa Smak rasowej kawy , Gdy się taplam w Twoich włosach Sny się wstydzą jawy Odziwiałem Twoim ciałem , regularnym W śnie posłanym – z satyn poszew : Z włoskiej Parmy Brzask się budzi Żółtym pachniesz parmezanem Z mantuańskiej lady , I się śmiejesz , blaskiem planet A ja taki blady Zakochany W Twojej cerze , muślinowej Zastygnąłem niczym posąg : Marmurowy Jak cudownie Twoja szyja z uwielbieniem Drży w płomieniu lawy , Sen lubieżny , wzorów drżeniem Już popadłem w nawyk Cukierkowy Mdły aromat , kałamarnic Koi nozdrza , tak – to jest sen Z włoskiej Parmy -------------------------------

foto: Joseph Barrientos CCO domain/Unsplash

Świat maszyn

Obraz
Tomasz Kucina Świat maszyn- ------------- Maszyna dyszy, pęka w mozole Człowiek nie stoi już na cokole Bractwo metalu szarpiące kości Nie ma dla ciała żadnej litości Maszyna zieje, Człowiek oddycha Ona zarazę w człowieka wpycha Ruchliwa masa zębatych kółek Odpady wiórów wkłada do półek I tak telepie, myśli na bakier słychać sekundnik w jej cyferblacie Szumi i skrzypi , trzeszczy i strzępi Strzępy pakuje w ten dziób swój sępi Rzęzi, rotuje, piszczy i wyje Chociaż fundament do cna w niej gnije Potem przemieli, zdepcze i zduźda Ze smarem zmiesza, wstrząśnie i zhuśta W końcu wypluje to ścierwo brudne Wyżęte, wzdęte, ciepłe, paskudne Odstawi na bok, wraca do pracy Nie śpi, nie żyje, nie żąda płacy A Człowiek patrzy, dziwi się mocno A w Jego głowie od pytań tłoczno Chce upodobnić się do tej zmory I chrobotliwe śmierdzące wzory Stają się dumą Jego ambicji Wojennych działań i ekspedycji Ludzki idiota chwyta karabin Kroczy przez fronty, nic nie poradzi Przeklęte będzie Jego imię Wstręt – nie dor…

Heraldycznie

Obraz
Wiersz z mojego głównego bloga opublikowany 28 października 2014 r ---------------------------  -------------------------------- Tomasz Kucina Heraldycznie- --------------------------- Droga na skróty tam gdzie przebiega mój wiersz przez heraldykę mózgu przez żerdź połączeń synaptycznych buduje mistyczne obrazy, w kosmologicznej głowie to labry  wierny ornament roślinny   wyrasta ze słowa herbu, i symetryczny sięga do Ciebie i do mnie klejnot- słowolubnego hełmu z pawich piór, i przyłbic  ze skrzydeł,  przywłaszcza Dumę i trzyma na postumencie zachwytu więc o to chodzi,  by  budzić się w Tobie buńczucznie i posiąść z Ciebie jawną nieskromność zaaplikować sobie- byś  poczuł się Wiecznym Człowiekiem hieratycznym i godnym lecz  dufnym i wyzwolonym z Odpowiedzialności jak hymn czy canzona jak godło, co jest Zbiorową Dumą co patrzy na nas  z barw i figur heraldycznych ty nie wierz w zbyt prostą poezję czułą i wygodną wszystek poeta tuli oznaki godności ; niekoniecznie to zaraz pastorały czy b…

Niektóre wiersze

Obraz
Tomasz Kucina Niektóre wiersze- ------------------------------- Niektóre wiersze -dają mi spokój- ale tylko nieliczne
Rzucają cienie pod nogi gdy dopada je ludzka somatyczność
Wtedy puszczam Je narzód odchodzą z barankiem brzasku przygarbiona sylwetka naburmuszony kołnierz
Zaklęte,- w zapachu jesieni, w kipieli zamieci kroczą przed siebie, -dalej-
Oto idzie Człowiek który się nimi doświadczył
kolejna cząstka wolności błyska z ujarznionej linearności
Nie znam go, i mu zazdroszczę piętrzy się moim trudem rośnie
-Tak,- dzieje się to przeważnie jesienią
pod chomątkiem latarni rozprasza się światło łypie w nugatowe oczy
I żal mi trochę bo odchodzi infantylność a wiersz staje się pełnoletni
spragniony asymetrii, nieludzki w analogii
I każdy idzie w swoją stronę a apetyczny słowa tupet zowie się -passé-. ------------------------------

Nikt

Obraz
Tomasz Kucina Nikt- ---------------------------- Wszystkie jaśniejsze punkty poetyckiego przeznaczenia ten przeciwciężar sacharyd, cukier wycelowany na egoizm bardziej samarytańska to litość w przelocie w przesadnie smacznej paszczy celów wiktualnego społeczeństwa przemija homo erectus następny znużony człowiek jak wata cukrowa zamienia się w ślinę za to dozuje DNA A obok stoi inny poeta-może to też ja-bardziej gorzki Głód prawdy przenika przez jego tkankę napotyka na opór bo każdy ma w sobie godne rudymenty solidne podstawy czynienia dobra i mocny kręgosłup moralny Ale życie to perfekcjonizm, nie składa się w litery sumienne słowo bywa niewiarygodne jak impregnowany kameleon który nigdy nie zmieni koloru Metafora sumuje dorywczo to żargon wzmiankowy dotykając istoty rzeczy od razu migruje w iluzję zagnieżdża się jak Dżin w butelce lecz nie wychodzi z niej z życzeniem Poeta nie dostarcza marzeń bo marzyć nie może nikt. -----------

(18+) Bramante w Mediolanie

Obraz
Tomasz Kucina Bramante w Mediolanie- ------ Jarzmo Jej wypukłości kurwa nieładu, locha przeznaczenia gdy stoi pod ścianą niczym pilaster synchroniczny moduł mitologicznej architektury obła; na archiwoltach żeber żelki elegancji Blask plącze się po epoce w stylu okcydentalnym po cynglach i gruczołach po kłach Jej impertynencji Gdy orzeka: będę ci wściekłą cywilizacją zachodu z kolagenowych włókien skóry z garści ciepła odlana w formę uwięzła, z pogardy lica marmuru blada, komiczna, zadziwiona skurczowo zaklęta od wewnątrz. -----

Raban szuflad

Obraz
Tomasz Kucina Raban szuflad - --------------------------- Ołówki , gumki , wieczne pióra kartki papieru napoczęte wielomorficzny sprzęt poetów wszystkiego nie ukryjesz w ustach nie upakujesz w ludzkich mózgach Ci - co się bawią w kalambury i wyciskają tusz do końca maniacy każdych długopisów pod strzechą z liter co rusz śpią i książek im pod głowę tron najmilszy posag , ponad władzę szelest papieru - to majątek makulatury chełpią lobby ... w szuflad zakątkach kamuflują fluktyczną płynność z gęstych myśli pinezek szwadron w palec kłuje kacerski obrzęd zapomnienia Z kiełzna przedmiotów patrzą na świat zapachem druku przesiąknięci poeci zaguśleni w przedmiot ... chachary pełnych kałamarzy a dalej : to już wszystko jedno -------------

Mikrograwitacja (link)

Obraz
Link do mojego wiersza pt. ➡"Mikrograwitacja"Lekko futurystyczny wierszyk z elementami romantic industrialu.Zapraszam na mój blog; czytajcie

Z loży masona (link)

Obraz
Link do mojego wiersza pt. ➡ "Z loży masona"zapraszam; czytajcie kochani