Świat maszyn

Tomasz Kucina
Świat maszyn-
-------------
Maszyna dyszy, pęka w mozole
Człowiek nie stoi już na cokole
Bractwo metalu szarpiące kości
Nie ma dla ciała żadnej litości
Maszyna zieje, Człowiek oddycha
Ona zarazę w człowieka wpycha
Ruchliwa masa zębatych kółek
Odpady wiórów wkłada do półek
I tak telepie, myśli na bakier
słychać sekundnik w jej cyferblacie
Szumi i skrzypi , trzeszczy i strzępi
Strzępy pakuje w ten dziób swój sępi
Rzęzi, rotuje, piszczy i wyje
Chociaż fundament do cna w niej gnije
Potem przemieli, zdepcze i zduźda
Ze smarem zmiesza, wstrząśnie i zhuśta
W końcu wypluje to ścierwo brudne
Wyżęte, wzdęte, ciepłe, paskudne
Odstawi na bok, wraca do pracy
Nie śpi, nie żyje, nie żąda płacy
A Człowiek patrzy, dziwi się mocno
A w Jego głowie od pytań tłoczno
Chce upodobnić się do tej zmory
I chrobotliwe śmierdzące wzory
Stają się dumą Jego ambicji
Wojennych działań i ekspedycji
Ludzki idiota chwyta karabin
Kroczy przez fronty, nic nie poradzi
Przeklęte będzie Jego imię
Wstręt – nie dorówna nigdy maszynie.
——————

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

(18+) Bramante w Mediolanie

Inny

Wyobrażenie Buffalo

Kenia

Wiedźmin

Nikt

Transport

Dziewczyna z Gwatemali

Piotruś Pan

Słoneczniki Van Gogha