Wyobrażenie Buffalo

Tomasz Kucina
Wyobrażenie Buffalo-
----
Zaliż nic nie poszło
jaśnieją słońca poezji
spocony lód pod stopą łajno
Kac Muzy
z jeziora Erie, za rzeką Niagara
nad którą nigdy nie byłem
Gdy szurasz Człowieku po grdykach brzasku 
z blokowisk urojonych
Nie było słowa które Ciebie poganiło
szukało kodu
na ścianach cuchnących moczem
z nawiedzonych chiromantek
rezonują linie życia i losu
Rotor poezji burczy w ich podbrzuszu
Kolaborantki okresu
wróżą z dłoni Grovera Clevelanda
jak świąd żarówki z Thomasa Edisona
wykwity upodlonego poranka 
ugięty blask co się ośmiela otłumanić
morale piwożłopów
Oto jest słowo bierne
które wciąż idzie za Tobą
skrada się anemicznie po brudnych ścianach
po ciemnych skwerach miasta  
i chowa za latarnie
w sztormowych pejczach kurzu
w dekadzie parostatków
portali  i smartfonów. 
----- 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

(18+) Bramante w Mediolanie

Inny

Kenia

Wiedźmin

Nikt

Transport

Piotruś Pan

Dziewczyna z Gwatemali

Słoneczniki Van Gogha