Słoneczniki Van Gogha

Tomasz Kucina
Słoneczniki Van Gogha-
----------------------
Moja prewencja marzeń
przez zaniedbanie i pejzaże
przez słoneczniki u Van Gogha
w dwunasty topinambur-trwoga 
z pinakoteki po Monachium
z obrazy do obrazów
--
A dalej przez surowe morza
przez kwas od jabłka melarosa
przez talki i policzki w różu
przez tkanki z pajęczyny kurzu
zamykam paradoksy zdarzeń
pasjanse cichych marzeń
--
W jarzmo potencji trzech kolorów
na pryzmat rozszczepionych wzorów
nakładam parasole słowa
dopieszczam alienacje z knowań
a potem puszczam wiersze wolno
podarowałem Tobie hormon
--
I w jedenastu tłach obrazów
odbijasz kwiaty ilorazu
Jesteś Słoneczko u Van Gogha
jak Ruda Erudycja Słowa
Będą o Tobie pisać wiersze
ja piszę- jako pierwszy.
--------------

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

(18+) Bramante w Mediolanie

Inny

Wyobrażenie Buffalo

Kenia

Wiedźmin

Nikt

Transport

Dziewczyna z Gwatemali

Piotruś Pan