Rankor

Tomasz Kucina
RANKOR-
--------
Mówiono nam,
że przyjdzie tu, wolność jasna jak słońce
Lecz przyszła noc,
przybyła śmierć, i ludzi marzenia gorące
Obdarła z dumy oraz z ciała,
na tarczach zapodała
Tu-w żyznym urodzajnym polu,
w gorącej namieszała ziemi
Noc, która oślepiła prawdę,
noc jak gabinet ludzkich cieni

Totalitarnym wirem kłamstwa,
stłamsiła zdrowe plany
Spotęgowała niemy krzyk,
i tak na śmierć skazany
Zakneblowane usta,oczy-
to zdrada Naród toczy
Już nie kołacze w nasze bramy,
radosny,świeży,wolny wiatr-
W tych nędznych stronach wiatru nie ma,
tu lawirują dance macabre

Słyszałem gdzieś, że przyjdzie tu,
złowieszczy,nowy straszny sen
I przyszło zło,
i przyszedł kat, i spadły głowy w cień-
Przeszłość wyzuta przyszłość wydala–
kompromitacja avatara
Oto kraj dumny,
oto kraj pyszny, i podzielony szpalerami
Błogosławiona kraina wzrasta
przyozdobiona szwadronami

Człowieczy krzyż,topielczy krzyk,
z krwotoku zakażenia
Na morze rzuć,na stepy rzuć,
uratuj swe marzenia-
I unieś je,gdzie słońce grzeje,
nim kur na śmierć zapieje
Podstępnych orłów ciemny szlak,
w matowym suchym oku
Patosem błahym, spróchniałym kłem,
blednącym jest w amoku

Zarzynać, bić, zranionym trwać,
lecz przeżyć trzeba będzie
I nowym dać, zbolały trud,
wygłosić swe orędzie-
Napoić ich zepsutym głosem,
obdarzyć gorzkim losem
To uwertura do opery–
złamanych serc i dusz
Tych ludzi co, nie żyją wśród,
nirwany wonnych mórz

A dzisiaj jak zachować się,
gdy tłamsi świat Człowieka?
Uczelni szlak, ciernisty szlak,
w szkatuły blask ucieka
I neurozy trąd szleje,
swe miejsca wszędzie grzeje-
Imperatywów młodych kres,
nadchodzi ustawiczny
I kaszel dusz, i kaszel serc,
warkocze spazmatyczny.
---------

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

(18+) Bramante w Mediolanie

Inny

Wyobrażenie Buffalo

Kenia

Wiedźmin

Nikt

Transport

Piotruś Pan

Dziewczyna z Gwatemali

Słoneczniki Van Gogha