Krosty

Tomasz Kucina
KROSTY-
------
Ruszył z wiatrem

zasiąpił na patosie chmury
eozynowe podudzia w plamki 

futro skóry i dreszczu
pod napięciem nadnerczy

Za struny gardła

chwyta się brzytwy dźwięku

po szybkim ekstatycznym rytmie
poklaskiwania batuty

Jakże godziwie spieścić twe muzy?

Lidholm Ingvar
jego dodekafonia i aleatoryzm

bulgoczą krosty

pustule zachciewajstwa

prawdziwa Barbie zachwytu. 

----


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

(18+) Bramante w Mediolanie

Inny

Wyobrażenie Buffalo

Kenia

Wiedźmin

Nikt

Transport

Dziewczyna z Gwatemali

Piotruś Pan

Słoneczniki Van Gogha