Hamaksansky

Tomasz Kucina

Hamaksansky-
----------
Tamte kratery się nie gotują
wystygły w pumeksach temperamentu
I wcale tego nie pragnę
gdy
ma dosyć mojej przyzwoitości
kiedy
znowu mówią że cholernie dobrze piszę
To nieprawda, -ja przecież nie piszę ?-
Ja raptem trwam
na poplątanym przebłysku myśli
wypraża mnie sprośna wilgoć
-chłód-
zaktywizowanych mięsistych ust
-wyrafinowana oszczędność-
Nie rozpuści tego sok z nektarynki
i pole naftowe do golfa
-a również-
dynamo obracającej się planety
Wrażenie bilateralne
-więc-
gdzie tu miejsce na krzepkie słowa ?
pająki plotą bajki
w sieciach przeznaczenia
Rozsupłałem ten kokon,
Gdybym wywrócił ten hamak-co by to dało ?
Polecielibyśmy pod słowa
na samo dno cierpkiej ciszy
z zenitu w nadir
na płaski horyzont ogrodu
do pieczary zaskrońca
w przepyszne kratery wyuzdania
do Szkoły Filozofii
i prosto -pod organ Parmidesa-
zjednoczeni bez dźwięku
w teorii jedności i niezmienności bytu
----------------

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

(18+) Bramante w Mediolanie

Inny

Wyobrażenie Buffalo

Kenia

Wiedźmin

Nikt

Transport

Dziewczyna z Gwatemali

Piotruś Pan

Słoneczniki Van Gogha